Wstecz

Problem do rozwiązania

29.11.2025
Zaktualizowano: 29.11.2025

Prawo nie jest jednoznaczne, co powoduje poważne problemy interpretacyjne, a różne interpretacje prowadzą do odmiennych decyzji organów je stosujących. W efekcie coraz więcej obywateli traci zaufanie do instytucji państwa, co podważa jego fundamenty.

Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których poszczególne organy i instytucje nawzajem kwestionują swoje decyzje, a nawet samo istnienie w przestrzeni prawnej. Podobne zjawiska obserwujemy we władzy ustawodawczej, wykonawczej oraz sądowniczej, a następnie w organach niższych szczebli.

Jeśli proces ten przeniknie do poziomu grup społecznych, a później pojedynczych obywateli, doprowadzi to do stanu anarchii w jej najczystszej definicji — sytuacji, w której nie istnieje żadna ukonstytuowana władza, a normy prawne przestają obowiązywać. W praktyce byłby to koniec państwa, jakie znamy.

Problem ten nie jest teoretyczny ani odległy — stanowi realne, postępujące zagrożenie. Kolejne „łatki” nakładane na system prawny jedynie frustrują kolejne grupy obywateli i nie rozwiązują przyczyn kryzysu.